W niedzielę 9 lutego Korona Kielce odbędzie spotkanie na murawie ze swoim bliskim znajomym, Motor Lublin. W 20. kolejce PKO BP Ekstraklasy kieleccy piłkarze spodziewają się zaciętej walki, ale w duchu fair play, ponieważ dobrze znają zespół z Lublina. Poniżej przedstawiamy szczegóły rozgrywki.
20. kolejka PKO BP Ekstraklasy. Motor Lublin jako dobrze rokujący przeciwnik?
W zeszłą niedzielę Korona zremisowała 1:1 z Legią Warszawa na wyjazdowym meczu. Z kolei Motor osiągnął taki sam wynik w domowym spotkaniu z Lechią Gdańsk. Ze względu na swoją pozycję w rankingu (obecnie zajmuje 8. miejsce) trener „żółto-czerwonych” nie lekceważy rywala, a wręcz mówi o nim z pewną dozą uznania:
Grają fajną piłkę, wnieśli powiew świeżości do naszej ligi. Warto podkreślić, że paru chłopaków z Motorem przeszło cały szlak od drugiej ligi do ekstraklasy. Tworzy się fajny klimat do piłki w Lublinie. Piękny stadion, mnóstwo kibiców, bogaty właściciel
– w ten sposób opisuje Motor Lublin Jacek Zieliński.
Niepewna sytuacja Korony Kielce
Korona nie może pochwalić się podobnymi sukcesami co jej niedzielny przeciwnik. Obecnie jest w strefie spadkowej i jedyną szansą dla drużyny jest podniesienie jakości gry na własnym boisku. W dziewięciu dotychczasowych spotkaniach u siebie zdobyła osiem punktów.
Jesteśmy w strefie spadkowej, więc te trzy punkty bardzo by nam się przydały. Czeka nas trudne zadanie, bo Motor spisuje się w tych rozgrywkach najlepiej z beniaminków. Ale w niedzielę naszym celem jest zwycięstwo
– mówi Rafał Mamla, bramkarz zespołu. Widać, że piłkarze wiążą z niedzielnym spotkaniem duże nadzieje.
Pierwszy mecz Konstantinosa Soteriou w barwach Korony Kielce
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia do Korony dołączył Konstantinos Soteriou – cypryjski obrońca, który grał m.in. w reprezentacji Cypru, AEL Limassol, a także w zespołach Izraela, aż w końcu trafił do Kielc. Mecz z Motorem Lublin będzie jego debiutem w drużynie, ale też w Polsce w ogóle.
Kiedy odbędzie się mecz Korona Kielce – Motor Lublin? Wyjaśniamy
Spotkanie na własnym boisku Suzuki Areny odbędzie się 9 lutego o godz. 12:15. To będzie wyjątkowy mecz, ponieważ kielecki zespół po raz pierwszy od początku tego roku zagra u siebie. Trener Korony ma nadzieję, że to zapewni zawodnikom dodatkowe morale i umożliwi nadrobienie punktów, które wyprowadzą zespół z niepewnej sytuacji w rankingu.
Nie będzie to jednak łatwe zadanie. Jacek Zieliński nie wytypuje nieobecnych w niedzielę Piotra Malarczyka, Dominicka Zatora, Yoava Hofmeistera i Konrada Matuszewskiego dołączyli chorzy Wiktor Długosz, Marcus Godinho i Shuma Nagamatsu. Drużyna będzie musiała poradzić sobie bez nich.















