Wyjątkowy widok zdołała nagrać fotopułapka w Nadleśnictwie Suchedniów. W kadrze znalazły się trzy wilki, z czego jeden o czarnym umaszczeniu. A zaraz potem kolejne dwa czarne. Chociaż wydawałoby się, że to żadna rewelacja, taki widok był ostatnio zaobserwowany 20 lat temu!
Nadleśnictwo Suchedniów: to rzadkie wydarzenie
Wilczą rodzinę udało się nagrać podczas przechadzki przez potok. Uwagę przykuwa tu wilk o wyjątkowym, czarnym futrze. Przyrodnicy podkreślają, że takie umaszczenie to rzadkość w naszych okolicach. Co więcej, jeśli obejrzeć cały, to na filmie zachowały się nawet trzy!
Czarne wilki w województwie świętokrzyskim. Nadleśnictwo komentuje
Chociaż na filmie pojawiły się dopiero teraz, pracownicy Nadleśnictwa Suchedniów zauważyli nietypowe umaszczenie wilków w tamtej okolicy.
– Trzy lata temu obserwowaliśmy w puszczy świętokrzyskiej w tej części zachodniej, dwóch leśników widziało, ja też mijałem. Po trzech miesiącach udało mi się zauważyć wilka o ciemnym umaszczeniu. Nie był tak bardzo ciemno umaszczony, jak te na tym filmie, natomiast ewidentnie był ciemnego pokroju
– mówił reporterom TVP Kielce Artur Milanowski, tropiciel wilków z Nadleśnictwa Suchedniów.
Gdzie występują czarne wilki? Wyjaśniamy
Umaszczenie tego typu u wilków jest najbardziej powszechne w Ameryce Północnej. Znajdziemy je na przykład w sławnym parku Yellowstone. Nie oznacza to jednak, że nie może ono występować gdzie indziej, ponieważ o kolorze futra wilków decydują geny.
– Umaszczenie wynika z krzyżowania się od tysięcy lat wilków z psami. W Ameryce eksperymentowali Indianie, krzyżowali swoje psy zaprzęgowe z wilkami w celu polepszenia rasy
– tłumaczy Artur Milanowski.
Przyrodnicy przewidują, że czarne wilki będą się pojawiały częściej także w Polsce. Szacuje się, że w świętokrzyskim żyje około 70 osobników, które pozostają pod ścisłą ochroną. Już teraz wiemy, że przynajmniej trzy z nich mają czarne futro.
One jednak nie robią ludziom krzywdy, nie podchodzą do ludzi. Z ciekowości popatrzą, nie zaatakują, odejdą. Lubią ciszę i spokój
– podkreśla Anna Wojkowska-Klata z Nadleśnictwa Suchedniów.
Wyjątkowy film udało się zarejestrować dzięki kamerom Fundacji SAVE Wildlife, która od lat obserwuje wilki w świętokrzyskich lasach.















